„Nie bije mnie. Po prostu nie mam pieniędzy.” To zdanie bardzo często pojawia się podczas pierwszych rozmów z osobami, które rozważają rozwód. Przez długi czas nie nazywały one swojej sytuacji przemocą. Traktowały ją jako trudną sytuację finansową, problem charakterów albo „normalne” zasady panujące w domu. Dopiero analiza prawna pokazuje, że w wielu takich przypadkach mamy do czynienia z przemocą ekonomiczną w małżeństwie.
Czym jest przemoc ekonomiczna?
Przemoc ekonomiczna polega na wykorzystywaniu pieniędzy lub majątku do sprawowania kontroli nad współmałżonkiem. Choć polskie prawo nie zawiera jej definicji wprost, jest ona uznawana za formę przemocy domowej w praktyce polskich sądów rodzinnych.
W relacjach małżeńskich przejawia się m.in. poprzez ograniczanie dostępu do wspólnych środków finansowych, wydzielanie pieniędzy na podstawowe potrzeby, uniemożliwianie podjęcia pracy albo przerzucanie całego ciężaru utrzymania rodziny na jednego z małżonków.
Jak rozpoznać przemoc ekonomiczną w związku?
Przemoc ekonomiczna rzadko pojawia się nagle. Najczęściej narasta stopniowo. Zaczyna się od kontroli wydatków „dla dobra rodziny”, a kończy całkowitą utratą samodzielności finansowej przez jednego z małżonków.
Niepokojące sygnały to w szczególności sytuacje, w których jeden z małżonków nie ma dostępu do wspólnego konta ani informacji o dochodach, musi rozliczać się z każdego wydatku lub otrzymuje kwoty niewystarczające na codzienne funkcjonowanie.
Przemocą ekonomiczną jest także zakazywanie podjęcia pracy, wywieranie presji, aby ją porzucić, ukrywanie dochodów, czy uchylanie się od obowiązku łożenia na potrzeby rodziny.
Warto pamiętać, że w małżeństwie obowiązuje zasada równej stopy życiowej. Oznacza to, że nawet przy dużej dysproporcji zarobków oboje małżonkowie powinni żyć na porównywalnym poziomie. Jeżeli jedno z nich żyje na znacznie wyższym poziomie kosztem drugiego, może to stanowić przejaw przemocy ekonomicznej.
Skutki przemocy ekonomicznej – konsekwencje prawne i życiowe
Z punktu widzenia prawa rodzinnego przemoc ekonomiczna stanowi rażące naruszenie podstawowych obowiązków małżeńskich i może prowadzić do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. W praktyce sądowej bardzo często jest ona uznawana za zawinioną przyczynę rozwodu.
Przemoc ekonomiczna a rozwód
W sprawach rozwodowych przemoc ekonomiczna może stanowić samodzielną i wystarczającą podstawę do orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy współmałżonka.
W tego typu sprawach istotne znaczenie mają dowody, takie jak historia rachunków bankowych, korespondencja, dokumenty finansowe, zeznania świadków czy wykazanie uchylania się od obowiązków rodzinnych.
Odpowiednie przygotowanie materiału dowodowego często decyduje o wyniku sprawy.
Kiedy warto skonsultować się z prawnikiem?
Jeżeli masz wątpliwości, czy zachowanie Twojego współmałżonka stanowi przemoc ekonomiczną, warto skonsultować swoją sytuację na możliwie wczesnym etapie. Pozwala to nie tylko ocenić szanse procesowe, ale także zabezpieczyć swoją sytuację finansową przed podjęciem decyzji o rozwodzie.
Przemoc ekonomiczna nie jest „problemem prywatnym” ani zwykłym konfliktem finansowym. Jest realnym naruszeniem prawa, które może i powinno mieć konsekwencje prawne.
Jeżeli doświadczasz kontroli finansowej, ograniczania dostępu do pieniędzy lub uchylania się przez współmałżonka od obowiązków rodzinnych, nie musisz radzić sobie z tym sama. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, zwłaszcza gdy w grę wchodzi rozwód z orzekaniem o winie, alimenty lub zabezpieczenie Twojej sytuacji finansowej.
Źródła:
- Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2809 z późn. zm.)





